Jak zapomnieć…
Ostatnia sobota będzie jednym z tych dni, o których nikt z nas nie będzie chciał niebawem pamiętać. Nasi seniorzy odnieśli dwie porażki, z czego ta w V lidze była niezwykle dotkliwa. Cytując płocki muzyczny klasyk: ile dałbym, by zapomnieć…
V liga
Zetknięcie z piątą ligą jest dla nas niezwykle bolesne. Cały czas czekamy na premierowe zwycięstwo, jednakże tydzień w tydzień podejmujemy rękawice, by sprostać wymaganiom kolejnego rywala. Tym razem jednak otrzymaliśmy potężną i dotkliwą lekcję futbolu, przegrywając na wyjeździe aż 0:11.
Naprzód Zielonki, jak niemalże wszyscy nasi dotychczasowi rywale, był zdecydowanym faworytem przed tym starciem, zajmując miejsce w górnej połowie tabeli, jednak pierwsze minuty spotkania pozwalały mieć nadzieję na równorzędną walkę. Niestety, sił, by dotrzymać tempa rywalom, starczyło nam na zaledwie kwadrans. Wtedy miejscowi zdobyli pierwszą bramkę, by w kolejnym kwadransie dołożyć trzy kolejne, a golem tuż przed przerwą ustalili wynik na 5:0 na swoją korzyść i niemalże definitywnie przekreśli nasze szanse na korzystny rezultat. Po zmianie stron nie byliśmy w stanie zmienić czegokolwiek, za to gospodarze raz po raz przeprowadzali składne akcje, które kończyły się bramkami.
Niestety, kolejna porażka sprawia, że nasza sytuacja w lidze jest co raz bardziej tragiczna. Po ośmiu kolejkach wciąż mamy na koncie dwa punkty, tracąc już do pierwszego bezpiecznego na ten moment miejsca – 12. – aż siedem oczek.
Naprzód Zielonki 11:0 Stoczniowiec Płock
Daniel Ciechański 14′, 24′, 26′, 28′, 44′, 59′, 60′, Mateusz Michalski 54′, 71′, 80′, Kacper Wyszkowski 84′
Skład: Jan Woźniak – Kordian Popowski (60′ Adrian Patora), Piotr Szulczewski (60′ Adam Garlej), Kacper Tomaszewski (60′ Daniel Żółtowski), Kacper Borucki, Krystian Fałata, Marek Dzierżanowski (65′ Piotr Cichosz), Rafał Rajkowski, Szymon Puternicki, Marcel Borowski, Adam Kotarski (60′ Dawid Kasztelan).
Klasa A
Gdy do Płocka docierały tragiczne wieści z meczu „jedynki”, drugi zespół wybiegał na murawę w Radzanowie, by rozpocząć swój ważny bój o punkty w starciu beniaminków Klasy A. Nastroje w drużynie Rafała Stebnera przed spotkaniem z pewnością były dużo lepsze, chociaż rywalizacja zapowiadała się niezwykle wyrównanie.
O ile w pierwszym starciu tej soboty, Stocznia była w stanie wytrzymać kwadrans, tak tym razem gospodarze zaskoczyli nas już w 6. minucie. Mimo wszystko jednak nie składaliśmy broni, starając się doprowadzić do wyrównania, jednak ostatecznie na 10 minut przed zmianą stron Polonia odpowiedziała drugim trafieniem i do szatni schodziła z bezpieczną przewagą. W drugie 45 minut weszliśmy z roszadami w składzie, by spróbować odwrócić losy spotkania, jednak nie byliśmy w stanie skruszyć muru dobrze funkcjonującej Polonii, a ta natomiast odpowiedziała nam trzecim trafieniem, rozstrzygając losy rywalizacji w 70. minucie. Nas w tym spotkaniu było stać jeszcze tylko na honorowe trafienie i ostatecznie przegraliśmy 1:3.
Po pięciu kolejkach i czterech rozegranych spotkaniach mamy zatem na koncie sześć punktów, na które przełożyły się dwa wygrane przy Kolejowej. Jak na razie, na wyjazdach nie potrafiliśmy zapunktować, co sprawia, że w tym momencie zajmujemy miejsce w środku ligowej stawki. Mamy siódmą pozycję, tracac do czołówki już sześć oczek.
Polonia Radzanowo 3:1 Stoczniowiec II Płock
Konrad Sobiecki 6′, Adrian Piechocki 35′, Damian Grabowski 70′ – Mikołaj Krauze 78′
Skład: Mateusz Reszczyński – Mikołaj Krauze, Jan Falkowski, Nikodem Jasiński (46′ Kajetan Dorobek), Bartłomiej Gierak, Kacper Kacprzycki, Juliusz Matlęga (46′ Filip Pełka), Konrad Bieńkowski, Igor Romanowski (70′ Sebastian Noga), Mateusz Krupa (80′ Aleksander Rajkowski), Sebastian Myk (20′ Filip Góźdź).
Fot. Naprzód Zielonki









