Pierwszy punkt w V lidze!
Dopięliśmy swego! Po dwóch wysokich porażkach, pierwszy zespół Stoczni był w stanie wywalczyć pierwszy punkt w V lidze mazowieckiej. W meczu pełnym emocji i zwrotów akcji odnieśliśmy remis 3:3.
Początek sezonu nie był udany dla naszej pierwszej drużyny. Po ogromnej euforii spowodowanej awansem i powrotem na poziom wojewódzki, weryfikacja okazała się dość brutalna. W dwóch pierwszych kolejkach przyszło nam zagrać z drużynami, które przez wielu wymieniane są jako kandydaci do awansu do IV ligi. Pokazuje to również dotychczasowa tabela, bo zarówno rezerwy Polonii Warszawa, jak i Nanarwianka Pułtusk są jedynymi drużynami po trzech seriach gier z kompletami zwycięstw. W obu starciach nie uniknęliśmy prostych błędów, jednak pokazaliśmy również dobrą piłkę i pewnym było, że punkty wreszcie nadejdą. Tak też się stało.
W minioną niedzielę na Kolejową zawitał inny beniaminek – Grom Warszawa, który na ostatniej prostej zastąpił w lidze zespół PRO Warszawa. Warszawiacy lepiej weszli w sezon, bo już w pierwszej kolejce odnieśli zwycięstwo i po dwóch meczach mieli na swoim koncie trzy oczka. Patrząc jednak na przebieg ich spotkań, można było spodziewać się gradu goli i tak też się stało.
Mecz rozpoczął się od wzajemnych, ale wyważonych, ataków po obu stronach boisko. Zarówno Żeglarze, jak i przyjezdni, badali rywala, nie pozwalając sobie na duże błędy i rozluźnienie pod własną bramką, w związku z czym obserwowaliśmy raczej grę w środku pola, jednak z upływem czasu można było odnieść wrażenie, że Stocznia zaczyna przeważać i zostało to udokumentowane golem – Szymon Puternicki zdobył swoją pierwszą bramkę w V lidze, będącą jednocześnie naszym pierwszym golem w tym sezonie. Objęliśmy prowadzenie i goście ruszyli do ataków. Pod naszą bramką kilkukrotnie skutecznie interweniować musiał Kamil Wieczorkowski, jednak niestety – tuż przed przerwą – przyjezdni dopięli swego i do szatni schodziliśmy z bramkowym remisem.
Po zmianie stron tym razem to nasi rywale lepiej weszli w połowę i ruszyli do ataków, które – po nieporozumieniu w szeregach naszej obrony – wyprowadziły ich na prowadzenie. Obraz gry znów musiał ulec zmianie i tym razem Stocznia ruszyła do ataków, a te okazały się nad wyraz skuteczne – najpierw doprowadziliśmy do wyrównania, a następnie objęliśmy prowadzenie 3:2. Warto zaznaczyć, że kolejne gole również zdobył Szymon Puternicki, który tym samym skompletował w tym starciu hat-tricka. Nasza radość nie mogła jednak trwać długo. Z upływem minut przewaga gości rosła i pod naszą bramką – raz po raz – robiło się niebezpiecznie. Wreszcie, po dobitce z rzutu wolnego, Grom doprowadził do wyrównania. Zespół ze stolicy nie zamierzał jednak zwalniać tempa i zadowalać się remisem. Przyjezdni walczyli o pełną pulę, a nam pozostawała rozpaczliwa obrona. Piłka bywa jednak przewrotna i ostatnie słowo w meczu mogło należeć do naszej drużyny – w ostatnich sekundach meczu wyszliśmy z kontrą, jednak strzał wylądował prosto w rękawicach bramkarza i mecz zakończył się podziałem punktów.
Stoczniowiec Płock 3:3 Grom Warszawa
Szymon Puternicki 18′, 57′, 65′ – Patryk Piasecki 43′, Michał Kielak 54′, Marcin Burkhardt 79′
Skład: Kamil Wieczorkowski – Damian Koryto (77′ Gabriel Przybyłowski), Piotr Szulczewski, Marek Dzierżanowski, Rafał Rajkowski, Szymon Puternicki (81′ Igor Rosa), Adam Garlej (73′ Adrian Ziemkiewicz), Krystian Fałata (60′ Kordian Popowski), Adam Kotarski, Mikołaj Mikulski, Marcel Borowski.









