Po pucharach, czas na pierwsze punkty
Za nami trudne zderzenie z piłkarskim Mazowszem. Pierwsze dwie kolejki nie ułożyły się po naszej myśli i przyniosły dotkliwe lekcje dla naszych zawodników. W minionym tygodniu mieliśmy jednak okazję „odbić” się w Okręgowym Pucharze Polski. Teraz czas na trzecią przeszkodę w V lidze – Grom Warszawa.
V liga
Powrót na mazowieckie boiska był dla nas długo wyczekiwanym świętem, jednakże rzeczywistość okazała się być trudna. Pierwszą naszą przeszkodą były rezerwy pierwszoligowej Polonii Warszawa, czyli rywal z najwyższej półki. Chociaż przed meczem należało spodziewać się zwycięstwa zespołu ze stolicy, nasz zespół przez długi czas rywalizował z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym. Pierwszą połowę ustawiła jednak bramka już w 2. minucie z rzutu karnego, co nie zmieniło się do zmian stron. Obraz gry i wynik dalej długo nie ulegały zmianie, aż wreszcie po godzinie gry – po drugim rzucie karnym – goście podwyższyli swoje prowadzenie. Wynik dalej nas nie podłamywał i wreszcie mieliśmy dogodną okazję, by złapać kontakt, jednak nie powtórzyliśmy wyczynu rywali i zmarnowaliśmy naszą „jedenastkę”, co ostatecznie podłamało nasze skrzydła i sprawiło, że w końcówce rywale dobili nas dwoma kolejnymi trafieniami.
Stoczniowiec Płock 0:4 Polonia II Warszawa
Marcin Szymczak 2′, 59′, Arkadiusz Gajewski 88′, Szymon Szczubeł 90+3′
Skład: Kamil Wieczorkowski – Damian Koryto, Piotr Szulczewski, Rafał Rajkowski (60′ Kacper Borucki), Szymon Puternicki (60′ Adam Garlej), Krystian Fałata (60′ Kordian Popowski), Adam Kotarski, Bartosz Policiewicz, Adrian Ziemkiewicz (75′ Gabriel Przybyłowski), Mikołaj Mikulski, Marcel Borowski (75′ Daniel Żółtowski).
Mimo niekorzystnego wyniku, mieliśmy prawo udać się do Pułtuska w dobrych nastrojach, jednak szybko powróciły koszmary sprzed tygodnia, gdy tym razem gola straciliśmy już w 1. minucie. Miejscowi jeszcze przed upływem kwadransa podwyższyli swoje prowadzenie, co utrzymali do przerwy, jednak raz jeszcze nasza gra nie wyglądała najgorzej. Wszystko zmieniło się jednak po zmianie stron, a z trybun wydawać by się mogło, że zostaliśmy w szatni. Nadnarwianka sprawiła nam prawdziwie bolesną lekcję, pokazując, że na tym etapie każdy najmniejszy błąd zostanie wykorzystany.
Nadnarwianka Pułtusk 9:0 Stoczniowiec Płock
Michał Czarnecki 1′, 13′, 60′, Mateusz Bramowicz 48′, 55′, Mateusz Stępniewski 52′, Szymon Rudnik 70′, 83, Miłosz Barski 71′
Skład: Jan Woźniak – Damian Koryto (60′ Kacper Tomaszewski), Piotr Szulczewski (70′ Adrian Patora), Marek Dzierżanowski, Rafał Rajkowski (46′ Kacper Borucki), Szymon Puternicki (46′ Krystian Fałata), Adam Garlej (46′ Adam Kotarski), Kordian Popowski (46′ Adrian Ziemkiewicz), Bartosz Policiewicz, Mikołaj Mikulski, Marcel Borowski (60′ Gabriel Przybyłowski).
Okręgowy Puchar Polski
Po dwóch bolesnych starciach w lidze, przyszedł natomiast początek rozgrywek w Okręgowym Pucharu Polski, gdzie nasze obie drużyny rozpoczęły od 1/16 finału. Najpierw na boisko wybiegł nasz drugi zespół, który – jako beniaminek Klasy A – pokonał wyżej notowanego rywala – okręgową Unię Iłów i to aż 6:2, do przerwy prowadząc już różnicą dwóch bramek.
Stoczniowiec II Płock 6:2 Unia Iłów
Kacper Tomaszewski 27′, Nikodem Jasiński 44′, Mikołaj Krauze 50′, Filip Góźdź 60′, Mateusz Rosa 75′, Adam Mańkowski 83′ – Kamil Bartosiewicz 54′, Jakub Lis 70′
Skład: Mateusz Reszczyński – Kacper Tomaszewski (46′ Filip Góźdź), Igor Rosa (78′ Sebastian Noga), Nikodem Jasiński (46′ Mateusz Krupa), Jan Falkowski (75′ Mateusz Rosa), Adrian Patora (46′ Konrad Bieńkowski), Mikołaj Krauze (70′ Juliusz Matlęga), Igor Romanowski, Dawid Kasztelan, Adam Mańkowski, Sebastian Myk (60′ Patryk Królikowski).
Pierwsza drużyna z kolei zaczęła przygodę z pucharem z innym zespołem z płockiej okręgówki – Błękitnymi Gąbin. Mecz rozgrywany w Gostyninie, chociaż nie do końca układał się po naszej myśli w kontekście obrazu gry, wygraliśmy, przełamując ligową serię dwóch porażek.
Błękitni Gąbin 1:3 Stoczniowiec Płock
Kamil Gabrysiak 23′ – Szymon Puternicki 18′, Marek Dzierżanowski 45+1′, Gabriel Przybyłowski 47′
Skład: Kamil Wieczorkowski – Damian Koryto (46′ Kacper Borucki), Piotr Szulczewski, Marek Dzierżanowski, Rafał Rajkowski, Szymon Puternicki (46′ Adam Garlej), Kordian Popowski (46′ Krystian Fałata), Gabriel Przybyłowski (75′ Daniel Żółtowski), Adam Kotarski, Adrian Ziemkiewicz (46′ Marcel Borowski), Mikołaj Mikulski.
Teraz pora na 1/8 finału Okręgowego Pucharu Polski. Drugi zespół ponownie zagra z drużyną z Klasy Okręgowej – Startem Proboszczewice. Ten mecz już dziś, tj. w czwartek, 21 sierpnia, o 20:00 na naszym obiekcie! Pierwsza drużyna z kolei zagra na wyjeździe z beniaminkiem Klasy A – Polonią Radzanowo. Mecz ten wstępnie zaplanowano na środę, 27 sierpnia, na godzinę 17:00 w Radzanowie.
Po pierwsze punkty!
Po dwóch porażkach w lidze, występ w Pucharze dla drużyny Piotra Cichosza był niewątpliwie wytchnieniem, a wygrana z Błękitnymi pozwoliła na reset morali w zespole, by na nowo walczyć o pierwsze punkty na poziomie V ligi. Ostatecznie w końcu odnotowaliśmy porażki z jedynymi drużynami, które po dwóch kolejkach mają komplet oczek i zajmują miejsca na szczycie ligi.
Naszą najbliższą przeszkodą będzie zespół Gromu Warszawa, bo ostatecznie pod taką nazwą występuje PRO Warszawa, który wygrał warszawską klasę okręgową i – podobnie jak Stocznia – awansował do V ligi w sezonie 2024/25. Zderzenie z wyższą ligą dla Gromu było jednak nieco bardziej łagodne, ponieważ na start rozgrywek w Serocku pokonał tamtejszego Sokoła 4:3, chociaż wcale mecz nie musiał zakończyć się tak pozytywnie. Mimo że Grom do przerwy prowadził już 3:1, gospodarze tamtejszego meczu wyrównali na 3:3 w 82. minucie, ale ostatecznie losy spotkania rozstrzygnęło samobójcze trafienie w 87. minucie, które dało pierwsze punkty beniaminkowi z Warszawy. Druga kolejka również przyniosła wiele emocji fanom Gromu, który podejmował u siebie Wicher Kobyłka. Chociaż nasz najbliższy rywal wyszedł na prowadzenie już w 10. minucie, tuż przed przerwą stracił gola na 1:2 i po zmianie stron musiał gonić wynik. To się jednak nie udało, bo goście podwyższyli prowadzenie po godzinie gry, a miejscowym starczyło sił na zaledwie kontaktowe trafienie i finalnie przegrali 2:3.
Patrząc zatem na dwa mecze Gromu, możemy stwierdzić, że na pewno czeka nas emocjonujące spotkanie, w którym nie zabraknie bramek po żadnej ze stron. Czy uda nam się natomiast zdobyć pierwszy punkt po powrocie do mazowieckiego futbolu? Wszyscy na to liczymy, a także na wasze wsparcie, dlatego zapraszamy na trybuny stadionu przy Kolejowej 3! Widzimy się w niedzielę, 24 sierpnia, o godzinie 16:00!









