W dobrych nastrojach po świętach

Świąteczny weekend, chociaż z tylko jednym meczem, dostarczył nam mnóstwa radości po zwycięstwie w V lidze. Do gry wracamy zatem w dobrych nastrojach, a przed nami – wyjazd do Sobowa na mecz z Wisłą i starcie u siebie z Bugiem Wyszków.

V LIGA

Na wyjazdową potyczkę w Wielki Piątek z Kasztelanem Sierpc udawaliśmy się w nie najlepszych humorach po porażce u siebie z czerwoną latarnią – Żbikiem Nasielsk. Spotkanie potwierdziło jednak po raz kolejny, że derby rządzą się własnymi prawami i w meczu dwóch jedynych drużyn z okręgu płockiego w V lidze wygraliśmy 3:2!

Przystępując do meczu, w głowach mieliśmy wysoką porażkę na własnym obiekcie, za którą chcieliśmy się zrewanżować, stąd nie szczędziliśmy ataków, jednak przez 20 minut żadna ze stron nie zdobyła bramki. Dokonali tego wreszcie nasi zawodnicy w 22. minucie, obejmując prowadzenie, które utrzymali do przerwy i zejścia na szatnie. Po zmianie stron natomiast, część fanów mogła mieć obawy, bo rywale szybko wyrównali za sprawą naszego samobójczego trafienia. Tym razem jednak pokazaliśmy, że doświadczenie zaczyna procentować – zamiast pozwolić przeciwnikom na kolejne trafienia, zrobiliśmy swoje i toczyliśmy równy bój, a pomiędzy 66. i 69. minutą zdobyliśmy dwa gole, które  okazały się kluczowe. Miejscowi byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym i finalnie musieli uznać naszą wyższość.

 

Kasztelan Sierpc 2:3 Stoczniowiec Płock

Bartłomiej Gierak 49′ (s), Wiktor Pankowski 75′ – Bartłomiej Gierak 22′, Daniel Żółtowski 66′, Gabriel Przybyłowski 69′

Skład: Kamil Wieczorkowski – Bartłomiej Gierak, Mikołaj Mikulski, Gabriel Przybyłowski (70′ Adrian Ziemiewicz), Kacper Tomaszewski, Kamil Dąbrowski, Wojciech Mazurowski, Sebastian Krajewski, Patryk Józwa, Adam Garlej (50′ Piotr Majchrzak), Daniel Żółtowski (70′ Szymon Puternicki).

 

Rezultat ten, podobnie jak poprzednie porażki, nie zmienił naszej sytuacji w tabeli, ponieważ strata do zespołów nad nami wciąż jest bardzo duża. Wygrana pozwoliła jednak na nowo rozbudzić marzenia o utrzymaniu. Aktualnie mamy przedostatnie miejsce w tabeli z dziewięcioma punktami, tracąc do pierwszej „bezpiecznej” drużyny 14 „oczek”, a do rozegrania zostało 11 spotkań. Kolejnym z nich będzie natomiast domowe starcie z Bugiem Wyszków.

 

Nasz najbliższy przeciwnik to ligowy „średniak”, jednak nie mamy tu na myśli żadnych pejoratywów. Bug prezentuje dobrą formę, która po 19 meczach pozwala mu być w środku stawki z 25 punktami, na które złożyło się siedem zwycięstw i cztery remisy. Po wznowieniu gry na wiosnę zawodnicy z Wyszkowa prezentują typowy przykład gry w kratkę – najpierw przegrali na wyjeździe z Narwią Ostrołęka 0:4, potem wygrali u siebie 2:1 z Naprzód Zielonki, a następnie polegli w wyjazdowym starciu z Sokołem Serock 0:2 i pokonali na własnym obiekcie 3:1 Wicher Kobyłka.

 

Bug to zatem drużyna, która punktuje w tym roku tylko u siebie. Czy ta seria zostanie podtrzymana po meczu w Płocku? My na pewno w to wierzymy, tym bardziej, że w tym przypadku również mamy do wyrównania rachunki za jesienną porażkę 0:3. Bądźcie z nami, na pewno to pomoże nam walczyć o punkty!  Gramy w sobotę o 15:00!


KLASA A

Przypominamy, że drugi zespół, mimo świątecznej kolejki Klasy A, pauzował z uwagi na nieparzystą liczbę drużyn w lidze. Nasz dorobek punktowy przed serią gier sprawiał jednak, że wiedzieliśmy, że pozostaniemy na siódmej pozycji  z 19 puntkami i właśnie z tego miejsca przystąpimy do wyjazdowej rywalizacji z Wisłą Główina-Sobowo.

 

Wisła natomiast w tym momencie jest na dziewiątym miejscu tracąc do naszej drużyny pięć oczek. 14 punktów zdobyli za sprawą czterech wygranych i dwóch remisów. W tym roku zdobyli natomiast cztery punkty. Najpierw, nim ruszyła wiosenna seria meczów, Wisła dograła zaległy mecz ze Skrwą Łukomie przerwany wówczas w 44. minucie. To starcie zakończyło się ich porażką aż 3:8. Następnie przegrała w Bodzanowie z tamtejszym Huraganem 0:3, ale ostatnie dwa starcia to już odbicie się od dna i kolejne punkty. Najpierw, na własnym obiekcie, zremisowała z GKS-em Góra 2:2, a w Wielki Piątek zanotowała ważne trzy oczka na wyjeździe w Lucieniu z tamtejszą Błyskawicą.

 

Jak pamiętamy, jesienią wygraliśmy z Wisłą 6:1. Teraz jednak z pewnością obejrzymy inne starcie, chociażby z uwagi na boisko, gdzie jak wiemy od dawna najlepiej radzimy sobie na własnym obiekcie. Wisła również będzie miała swoje do udowodnienia, dlatego obie strony z pewnością nie złożą broni. Bądźcie z nami w niedzielę o 11:00!

Patroni medialni